|
sobota, 15 września 2007
Względna inteligencja...
Wesele. Upierdliwie jakaś mucha usiłuje usiąść na półmisku z wędlinami. Ona natrętnie ją odpędza. Ona (zwraca się do niego): No popatrz jaka mało inteligentna. Ja jej wyraźnie pokazuję, że tu nie usiądzie, a ona natrętnie wciąż próbuje. Nic nie rozumie. No, ale cóż można wymagać od muchy... Po chwili dalszego wzmagania... Ona: A mucha myśli sobie teraz: "No popatrz jaka mało inteligentna. Ja jej wyraźnie pokazuję, że tu usiądę, a ona natrętnie wciąż próbuje mnie zniechęcić. Nic nie rozumie. No, ale cóż można wymagać od człowieka..."
piątek, 02 marca 2007
Pilny widz...
Oglądają film w łóżku...Ona odwraca się w jego stronę i widzi, że śpi... Ona: Miałeś ze mną oglądać! On: No przecież oglądam! Hrrrrrrrrrrrr (zaczyna chrapać..)
czwartek, 01 marca 2007
Neologizmy
Siedzą i dyskutują o komputerach. Później ona dość jednoznacznie zaczyna się do niego przymilać.
wtorek, 27 lutego 2007
Stara-młoda
Siedzą z nw. gośćmi i dyskutują o mówieniu na rodziców czy też małżonków "stary", "stara". One mówią, że jakoś nigdy takich słów nie używały. Ona: Mąż, a Ty mówiłeś kiedyś na rodziców "starzy"? On: Zdarzało się czasem. Ona: No tak, na byłą żonę też mówiłeś "stara"... Ciekawe jak na mnie mówisz? On: Młoda. Czas z żoną...
On od kilku dni dla w grę. Czasem przychodzi do kuchni na papierosa. Zadzwoniła kuzynka, że wpadnie z mężem do nich. Ona zadowolona: Ona: Przynajmniej mąż troszkę posiedzi z żoną, a nie tylko wpada na "przerwę na reklamy"... On: No wiesz... Jak możesz tak mówić? Ona: No tak, reklamy są częściej... |
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||